Kto sformułuje to lepiej, niż Aleksander Papierowy , powszechnie uznany
badacz zjawisk społecznych: "Moje wieloletnie doświadczenie i obycie z tego typu
sprawami jednoznacznie wskazuje, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by tak
sądzić. Uważam nawet, iż jest to jedyny słuszny sposób. " Często bywałam na
czacie, gdzie lubiłam świntuszyć z facetami. Nie powiem podniecało mnie to, ale
nigdy nie zdarzyło mi się, abym nad sobą nie panowała. Pewnego dnia, poznałam na
czacie faceta o pseudonimie Romantyk. Zaczęliśmy rozmawiać o seksie i opowiadać
sobie co byśmy ze sobą zrobili, gdybyśmy się poznali. Każde jego zdanie, które
czytałam na ekranie monitora bardzo mnie podniecało, każde następne, coraz
bardziej. Nie wiem, jak to jest możliwe, ale on to wyczuwał. Podsumujmy to
wszystko stwierdzeniem wybitnego psychologa: "Wielotnie badania, jakie
prowadziłem nad tą kwestią, potwierdzają tego wiarygodność. Wszelkie opinie, że
jest to jakoby nieprawdą są, z punktu widzenia nauki, bezpodstawne. " W pewnym
momencie poprosił, abym rozebrała się do naga. Jako, że wiedziałam, że jestem
sama w akademiku, no może poza jednym chłopakiem, ale on wiecznie siedział w
swoim pokoju przy komputerze, bez najmniejszych oporów wykonałam jego prośbę.
Zostałam zupełnie naga, nie licząc butów na wysokim obcasie, które prosił, abym
zostawiła na sobie. Niczym w hipnozie wykonywałam kolejne jego prośby -
pieściłam swoje piersi, lizałam swoje brodawki i dotykałam swoją szpareczkę,
która zrobiła się bardzo mokra. Nie wiem dlaczego, ale powiedziałam mu o tym.
Wtedy on zaproponował, że mnie odwiedzi. Byłam przekonana, że to dalsza część
gry, więc napisałam mu, że bardzo bym tego chciała, że chciałabym żeby był teraz
przy mnie i kochał mnie do utraty tchu. Zaproponował, że ja mu będę pisała co
chciałabym, aby ze mną robił a on w tym czasie przybędzie do mnie. Niczego
nieświadoma, zaczęłam opisywać swoje pragnienia. Robiłam to niezwykle szczerze.
W głębi duszy, naprawdę pragnęłam, aby on był przy mnie. Kiedy pomyślałam, że ja
pragnę kochać się z zupełnie nieznajomym mężczyzną, rozległo się pukanie do
drzwi, po czym otworzyły się i stanął w nich Darek - chłopak, o którym myślałam,
że nie sposób oderwać go od komputera. Nim zdążyłam zareagować, wyszeptał -
?Otóż i jestem, aby kochać Cię do utraty tchu.? Nigdy w życiu nie czułam się tak
bardzo zaskoczona i pewnie nigdy w życiu nic mnie już tak bardzo nie zaskoczy.
Podszedł do mnie i czule pocałował mnie w sam czubek noska. Nie widziałam już
sensu, żeby się ubierać, a że Darek był niezwykle przystojnym facetem,
pozwoliłam aby sprawy potoczyły się własnym losem. Darek przykucnął przy mnie i
położył ręce na moich kolanach. Subtelnie zaczął je głaskać. W milczeniu
spojrzał mi głęboko w oczy, jakby szukając w nich mojej aprobaty. Uśmiechnęłam
się do niego i musnęłam palcem jego usta, dając do zrozumienia, że dalej chcę
tego, o czym chwilę wcześniej mu pisałam. W sferze seksu nie byłam laiczką, ale
wtedy zupełnie nie wiedziałam co mam robić. Czułam się jak nastolatka, która
robi to pierwszy raz. Odniosłam wrażenie, że Darek czuje się tak samo. Klęczał
przede mną i cały czas głaskał moje kolana. Pewnie z boku, wyglądaliśmy jak para
przestraszonych dzieciaków. Jednak mimo wrażenia, jakie może sprawialiśmy, oboje
byliśmy bardzo podnieceni. Chcąc przerwać tę dziwną atmosferę, zaczęłam rozpinać
guziki jego koszuli. Darek zaczął wędrówkę po moich udach. Miał bardzo delikatne
dłonie, a jego pieszczoty przypominały powiew wiatru. Były niezwykle subtelne.
Dotyk jego dłoni rozpalał moje ciało. Ledwie wyczuwalne muśnięcia, poruszały z
ogromną siłą wszystkie moje zmysły. Zatracałam się w jego pieszczotach. Kiedy
poprosił mnie, abym usiadła na biurku, zrobiłam to z wielką rozkoszą. Pierwszy
raz w życiu, tak wielką przyjemność dawało mi wypełnianie jego pragnień. Kiedy
już wspięłam się na biurko, oparłam nogi na krześle i szeroko rozchyliłam nogi.
Darek długo patrzył na porośnięty włosami wzgórek. Robił to z niezwykłym żarem w
oczach. Jego spojrzenie sprawiło, że zapragnęłam oddać mu całą siebie, spełnić
wszystkie jego pragnienia - być tylko jego. Kiedy on kończył rozpinanie guzików,
ja zaczęłam pieścić swoje piersi. Patrzyłam na niego, na każdy jego ruch, każdy
gest, wręcz pożerałam go wzrokiem. Z tym samym zaangażowaniem on patrzył na
mnie. Pośpiesznie zrzucał z siebie całe swoje ubranie, nie odrywając oczu od
mojej wilgotnej jamki. Jego spojrzenie sprawiało mi niezwykłą przyjemność.
Podniecało mnie bardzo. Sprawiało, że czułam się obiektem wielkiego pożądania.
Czułam w tamtym momencie, że nie ma żadnych granic, że jestem w stanie zrobić
wszystko, wszystko na co mam ochotę ja i wszystko czego on zapragnie. Gdy zsunął
z siebie slipki, wyskoczył z nich dumnie prężący się penis. Wydawał się
spozierać w kierunku mojej szparki, zupełnie jakby chciał powiedzieć jej : ?już
do ciebie idę?. Przyznam, że nie mogłam się doczekać, kiedy cały zatopi się w
niej. W tym czasie Darek usiadł na krześle, pomiędzy moimi nogami. Zaczął
delikatnie lizać moje łydki i uda. Każde zmysłowe muśnięcie językiem wywoływało
u mnie dreszcze, które z siłą tornada przebiegały przez całe moje ciało. Każde
liźnięcie wydawało się zbliżać ku mojej norce. Jednak działo się to tak powoli,
że miałam ochotę wziąć go za głowę i wcisnąć mocno pomiędzy uda. Z drugiej zaś
strony, właśnie to oczekiwanie niemiłosiernie rozpalało mnie i podniecało.
Palcami wplątałam się w jego włosy i cierpliwie czekałam. Darek kosztował
każdego milimetra skóry moich ud. Przemierzał je wzdłuż i wszerz. Językiem
szczególnie pieścił ich wewnętrzną stronę, co doprowadzało mnie do szału. W
podnieceniu, mocno zacisnęłam dłonie na jego włosach. Zaczęłam ją przyciągać ku
sobie, ku swojej rozpalonej i wilgotnej muszelce. On jednak nie chciał być tak
posłuszny jak ja. Wpił się wargami w moje uda i mocno zacisnął się na nich.
Zaczął je kąsać. Początkowo delikatnie, później coraz mocniej. Błądził po moich
udach, kąsał je. Leciutko przygryzał moją skórę, jakby karcąc ją za żar, który
ją opływał. Jednocześnie ślina, którą pozostawiał na mojej rozpalonej skórze
chłodziła ją i wywoływała przyjemne dreszcze. Dreszcze wstrząsały moim ciałem.
Gdy trafił w okolice mojej wilgotnej szpareczki, jego ugryzienia zelżały. Na
powrót stały się delikatne i subtelne. Na przemian ze zmysłowymi liźnięciami
okrążał, ociekającą już sokami namiętności, jamkę. Zdawał się bawić z nią i
drażnić. Z premedytacją omijał najczulsze moje miejsce, sprawiając że całe moje
ciało drżało w oczekiwaniu. Jeszcze mocniej wysunęłam biodra do przodu,
rozsuwając jeszcze szerzej nogi. Teraz z łatwością mógł obdarowywać
pieszczotami, najbardziej spragnioną część mojego ciała, on jednak, ominął ją i
zmierzał w kierunku podbrzusza. Pieścił je, swoimi wydatnymi wargami,
zapamiętale lizał. Łechtał językiem mój pępek, subtelnie wsuwał się w niego. Po
długich i namiętnych pieszczotach skierował się jeszcze wyżej. Teraz przemykał
językiem wzdłuż rowka, jaki tworzyły ocierające się o siebie piersi. Jego dłonie
spoczęły na moich biodrach. Były gorące i ich dotyk pełen namiętności. Gdy
poczułam jego wilgotne usta, przemykające po moich piersiach, nie wytrzymałam.
Ujęłam w rękę jego penisa i zaczęłam masować. Dłoń sunęła się po całej jego
długości, od nasady po samą żołądź, po czym wracała, tą samą drogą. Osiągnęłam
swoje. Mocno zacisnął wargi na sutkach, a chwilę później zaczął je silnie ssać.
Jednocześnie zatrzymał dłoń, pomiędzy moimi udami. Delikatnie przepierzał
palcami w górę i w dół, z każdym razem mocniej się zagłębiając pomiędzy moimi
wargami sromowymi. Nie potrafiłam powstrzymać coraz głośniejszych jęków. Dla
Darka, były one zachętą do ostrzejszego zachowania. Mocniej naparł na mnie.
Ustami niemal zawiesił się na moich piersiach. Z całych sił nagryzał moje
brodawki i namiętnie je ssał. Ani przez moment nie zapominał, o tym czulszym
miejscu mojego ciała. Pieścił palcami wnętrze warg sromowych, drażnił
łechtaczkę, trącając ją kciukiem. Nieświadomie zaczęłam poruszać biodrami. Nie
byłam w stanie zapanować nad przyśpieszonym oddechem. Pragnęłam aby wziął mnie
natychmiast, jednak on przerwał pieszczoty piersi, wędrując wzdłuż brzucha
dotarł do mojej ociekającej już sokami jamki. Musnął ją delikatnie językiem, a
zaraz później wdarł się brutalnie we mnie. Czułam jak jego język penetruje każdy
kawałeczek mojego wnętrza. Zdawał się wysysać każdą kropelkę moich soków.
Założyłam mu stopy na ramiona, co umożliwiło Darkowi jeszcze głębiej zanurzyć
się we mnie. Teraz czułam go bardzo głęboko. Zagłębiał się we mnie po czym
delikatnie i powoli wyślizgiwał. Gdy był na zewnątrz, przemykał delikatnie po
łechtaczce, wsysał ją do ust, przygryzał i na powrót wciskał się w moje ciało.
Jego dłonie wędrowały po moich biodrach, brzuchu i piersiach. Ugniatał je,
niczym ciasto, ściskał i szczypał, wywołując we mnie nieziemskie dreszcze.
Złapałam go za ramiona i usiłowałam podnieść. Jednak on, pozostał na miejscu. W
dalszym ciągu łakomie zagłębiał i wynurzał palca. Moje nogi, jakby same od
siebie zaczęły tańczyć w górę i w dół, w rytm jego ruchów. - Weź mnie -
krzyknęłam - błagam Cię weź mnie - krzyczałam gniotąc razem z nim swoje piersi.
Kurczowo łapałam sutki pomiędzy palce i mocno je ciągnęłam. Czułam, że jestem
bliska obłędu. Tymczasem on, znowu wdarł się językiem w moją jedwabistą
miękkość. Na szczęście trwało to krótko, wstał unosząc wraz z sobą moje nogi do
góry. Namierzył wejście i wdarł się brutalnie w moją szparkę. Kiedy ja
rozpaczliwie rzucałam głową no rytmicznie wbijał się we mnie. Bardzo dobrze ujął
to Tomasz Mickiewicz , wybitny specjalista: "Przez wiele lat zajmowałem się tym
problemem. Był on moim idee fixe, czymś, co nękało mnie dzień i noc, aż wreszcie
oświeciło mnie, że rozwiązanie rzeczywiście jest takie proste. " Wbiłam
paznokcie w jego ramiona, a on cały czas w tym samym tempie wchodził do samego
końca, po czym powoli, ale stanowczo wynurzał się. Kiedy jego penis zanurzał się
w śliskiej głębinie, ja szaleńczo jęczałam. Biodrami wykonywałam lekko wirujące
ruchy, ślizgając się, pośladkami po blacie. Darek przyśpieszał, coraz szybciej
wbijał się we mnie. Przywarłam wargami do jego ust, mocno i zachłannie wessałam
jego język. Czułam smak swojego śluzu. Podniecało mnie to. Wsysałam jego ślinę,
co wzmagało pożądanie. Czułam jego dłonie zaciskające się na moich piersiach,
jego penisa penetrującego moją mokrą szczelinę. Widziałam żar w jego oczach,
jego pożądanie i olbrzymie podniecenie. Czułam jeszcze, jak fontanna spermy
bucha do wnętrza mojej rozpalonej jamki, czułam skurcze nadchodzącego orgazmu.
Kiedy poczułam jak Darek bardzo mocno przyciska mnie do siebie, zatraciłam
czucie, zatraciłam świadomość, której jeszcze długo nie potrafiłam odzyskać.